Krótka relacja z ReactiveConf 2017

W tym roku po raz pierwszy wybrałem się na ReactiveConf do Bratysławy (Słowacja). Strona konferencji zachęcała znanymi prelegentami i ciekawymi prezentacjami, więc bez dłuższego namysłu kupiłem bilet. ReactiveConf to 2 dni prezentacji oraz 1 dzień warsztatów poświęconych programowaniu reaktywnemu, FRP, React.js, Angular, Elm i wielu, wielu innym tematom…

Digital nomad

Do Bratysławy przyjechałem już kilka dni wcześniej (w niedzielę). Miałem zaplanowane małe zwiedzanie, kilka spotkań „okołosłużbowych”, ale przede wszystkim pracę — hasz tag digitalnomad.

Sama konferencja rozpoczęła się w środę 25.10. Dotarłem tam tuż po rozpoczęciu i zostałem przywitany śniadaniem i szampanem winem musującym. Żyć, nie umierać! Venue było zlokalizowane w samym centrum Bratysławy — z mieszkania doszedłem tam piechotą.

Prezentacje

Prezentacje, które szczególnie mi się spodobały pierwszego dnia:

  • Jest as a Platform (bardzo ciekawe, szczególnie że teraz nie używam Jest i nie wiem jak się cały projekt rozwija)

Drugi dzień:

  • CSS as Bytecode (Richard Feldman!)
  • Property-based Testing for Godly Tests (świetny koncept, nieco trudny do wdrożenia, ale będę próbował)
  • Reason: JavaScript-flavored OCaml (używam ReasonML hobbystycznie od dawna… może napiszę o tym artykuł?)

Tak, to by było na tyle 😂 No ale na konferencje nie jeździ się dla wiedzy, prawda? Na stronie konferencji znajdziesz zdjęcia oraz nagrania wideo: https://reactiveconf.com/

Właściwie przez cały czas serwowane były napoje, kanapki, ciasto… do tego 1. i 2. dnia był zapewniony lunch, który składał się głównie z dań lokalnej kuchni słowackiej. Dla Polaka pewnie nie było tam nic zaskakującego; wszystko smakowało bardzo „swojsko” i było naprawdę dobre 🙂

Identyfikator Reactive Conf 2017

Warsztaty

Trzeciego dnia uczestniczyłem w warsztacie wprowadzającym do ReasonML. Co to takiego? To język od Facebooka, który oparty jest o Ocaml, ze statycznym typowaniem i składnią całkiem podobną do JS. Aktualnie jest w nim napisane 50% Messengera, fragmenty Instagrama i WhatsAppa. Mimo, że ten język znam, to uznałem, że na pewno warto się będzie wybrać — i nie myliłem się! Warsztat prowadzili Sean Grove, Jared Forsyth i Daniel Woelfel. W międzyczasie miałem też krótką rozmowę na Discordzie z głównym twórcą ReasonML — Cheng Lou, który okazał się być bardzo miłym i pomocnym człowiekiem. Co ciekawe, tego samego dnia wieczorem wypuszczona została nowa wersja Reason — 3.0.0 — która wprowadziła jeszcze bardziej przyjazną składnię, intuicyjną dla programistów JS.

Czego się nauczyłem? Sam warsztat nie był dla mnie szczególnie pomocny, ale dowiedziałem się kilku detali, które do tej pory jakoś pomijałem. Dodatkowo dopytałem Seana o interesujące mnie tematy — w szczególności o pipe operator i współpracę z Bucklescript. Ogólnie oceniam bardzo na plus 🙂

Podsumowanie

Tak jak napisałem na samym początku —  to tylko moja krótka relacja. Merytorycznie było bardzo dobrze, bo zazwyczaj na konferencjach rzadko kiedy zainteresuje mnie tak wiele prezentacji. Na plus. Jedzenie było dobre, a szampan pierwszego dnia absolutnie podbił moje serce 😉 Z punktu widzenia uczestnika — polecam.

Ale…

Niestety cień na to wszystko rzucają pewne elementy organizacyjne, na które poskarżyli się sami prelegenci. Otóż ktoś z organizatorów wpadł na ciekawy pomysł — wzięto zdjęcia prelegentów i sfotoszopowano je tak, aby każdy przypominał jakiegoś superbohatera. Świetny pomysł, prawda? Tyle, że prelegenci nic o tym nie wiedzieli, a swoje wizerunki mogli zobaczyć dopiero gdy wchodzili na scenę. Było to trochę żenujące, gdy zakłopotany prelegent gapił się ze zdziwieniem na swoją postać.

Tutaj — ja jako organizator konferencji o znacznie mniejszym rozmachu i zasięgu, czyli meet.js Summit — nie rozumiem jak można było wpaść na taki pomysł i wyświetlać publicznie czyjeś przerobione zdjęcia bez wcześniejszego podesłania ich samym zainteresowanym. Można mówić o braku dystansu, ale ja mogę powiedzieć tylko o braku profesjonalizmu i szacunku do zaproszonych gości. W szczególności jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że jedna z prelegentek walczy z uprzedzeniami i o postrzeganie jej jako profesjonalistki, a tymczasem organizatorzy wklejają jej twarz w zdjęcie półnagiej superbohaterki.

Co się powinno stać, gdy organizatorzy konferencji sami łamią Code of Conduct? Pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Dodatkowo warto zauważyć, że organizatorzy nie potrafili, albo może nie chcieli jakoś załagodzić tej sytuacji i początkowo tłumaczyli (publicznie na Twitterze i konferencyjnym Slacku) dlaczego oni mają rację (a nie mieli). Czy tak podchodzi się do zaproszonych gości? Żenada. Ostatecznie organizatorzy jednak przeprosili. Damage control.