Self-publishing: Podsumowanie sprzedaży TypeScript na poważnie

Ten wpis jest 3 częścią z 3 w kursie Self Publishing

Jakiś czas temu na moim instagramie zadałem pytanie, czy chcielibyście zobaczyć podsumowanie sprzedaży książki „TypeScript na poważnie” w self-publishing. Blisko 100% odpowiedzi było na TAK, więc oto i ono 🙂

Przedsprzedaż

Zacznijmy może od początku. W tym celu musimy się cofnąć aż do sierpnia, gdyż to właśnie wtedy otworzyłem przedsprzedaż w moim sklepie. Było to dokładnie 19.08.2020. Ceny wtedy były niskie specjalnie dla osób, które chciały mi zaufać i kupić „kota w worku”: za książkę trzeba było zapłacić tylko 59,99zł, a wiele osób korzystało też jeszcze z kodów rabatowych dostępnych np. w moim newsletterze.

Okładki książki „TypeScript na poważnie” w wersjach drukowanej, Kindle i iPad w self-publishing

Fakap

Nie obyło się bez fakapów – standardowo – uroki self-publishing. Pierwszego dnia przedsprzedaży niektórym użytkownikom sklep błędnie naliczał ceny. Nie byłem w stanie ustalić żadnego kryterium, wedle którego się to działo, ale moi klienci byli na tym stratni! Cena była prawidłowa aż do przejścia do płatności, gdy nagle magicznie rosła o kilka złotych i, przysięgam, nie było to zamierzone 😂 Poszkodowanych było ok. 30 osób, którym w ciągu kilku dni zwróciłem błędnie naliczone opłaty.

Bug leżał gdzieś w czeluściach modyfikacji, które wprowadziłem do WooCommerce. Nie miałem pojęcia nawet gdzie zacząć szukać, więc zrobiłem to, co każdy porządny programista zrobiłby na moim miejscu: zahardkodowałem ceny produktów w kodzie 😅

Zahardkowane ceny produktów w sklepie. Tak, używam jasnego motywu w edytorze.

Mam 3 produkty w sklepie, zajęło mi to jakieś 30 sekund. Oczywiście wcześniej spędziłem 6 godzin próbując załatać problem w jakiś „porządny” sposób. Cóż. Czasami po prostu nie warto tracić z oczu ważniejszego celu.

Przychody w przedsprzedaży

Przedsprzedaż książki „TypeScript na poważnie” trwała od 19. sierpnia do 15. września. W tym czasie złożone zostało 866 zamówień.

Jak się można spodziewać, największe obroty przypadły na ostatni dzień przedsprzedaży. To raczej standard i absolutnie mnie nie dziwi, gdyż sam często też zwlekam z zakupami do ostatniej chwili.

Wykres przedsprzedaży TypeScript na poważnie w self-publishing

Zasadność przedsprzedaży a self-publishing

Przedsprzedaż służyła tak naprawdę głównie ocenie zainteresowania. Początkowo myślałem o 500 egzemplarzach książki, ale drukarnia sugerowała nam nakład „TypeScript na poważnie” w wysokości 200 sztuk – bo self-publishing, bo mają doświadczenie z książkami technicznymi, bo to się nie sprzedaje, bo to nisza, bo temat wąski. Co gorsza, te argumenty do mnie trafiały bo były bardzo racjonalne i od razu uruchomił się wewnętrzny impostor. Przedsprzedaż pokazała, jak bardzo te założenia były błędne. Ostatecznie zamówiony nakład wyniósł 1500 egzemplarzy.

Sprzedaż jesienno-zimowa

Książka do sprzedaży wróciła dopiero w listopadzie tuż przed Black Friday. Przez weekend obowiązywała promocja i cena 79,99zł. Co ważne, wprowadziłem też sprzedaż samego e-booka niezależnie od książki w tej samej cenie. Po Black Fridayowej promocji cena urosła do 89,99zł za książkę i 84,99zł za e-booka.

Dziesiątego grudnia był też Dzień Darmowej Dostawy, w którym wziąłem udział. Cena książki była taka sama, ale wysyłka była za darmo. W okolicach tych dwóch promocji widoczne jest znacznie większe zainteresowanie książką. Od Black Friday do dzisiaj klienci złożyli 496 zamówień.

Dochody w self-publishing

Dobra, yada, yada, yada, przejdźmy do konkretów.

Przedsprzedaż

Przedsprzedaż była ogromnym sukcesem!

  • zamówienia: 863
  • sprzedaż netto: 80360,76zł po uwzględnieniu rabatów

Sprzedaż po premierze

  • zamówienia: 496
  • sprzedaż netto: 48739,37zł po uwzględnieniu rabatów

Podsumowanie

W międzyczasie sprzedało się jeszcze dosłownie kilka sztuk do firm, a łączny wynik to:

  • zamówienia: 1379
  • sprzedaż netto: 129521,69zł po uwzględnieniu rabatów

Podatki

Powyższe kwoty nie uwzględniają podatku VAT (tzn. już go odjąłem). VAT na książki to 5% i takim też objęte było jakieś 90% moich zamówień. Jedynym produktem z wyższym VAT-em był multiscarf i zakładka do książki, na które stawka wynosi 23%.

Ciekawostką jest rozliczenie kosztów wysyłki. Nie jestem ekspertem ani tym bardziej prawnikiem, dlatego takie kwestie pozostawiam profesjonalistom i profesjonalistkom. Co się okazało: jeśli koszty wysyłki stanowią nieodłączną część zamówienia (a tak jest, bo bez zapłacenia za wysyłkę nie można otrzymać książki drukowanej w żaden inny sposób), to na fakturze wysyłka powinna być wliczona w ceny produktów (proporcjonalnie do ich cen), a nie wykazywana osobno! Daje to też znaczną korzyść podatkową – osobne koszty wysyłki objęte są VAT 23%, a wysyłka wliczona w cenę książki tylko 5% – Zgodnie z art. 29a ust. 6 pkt. 2 Ustawy o podatku od towarów i usług.

Koszty w self-publishing

Koszta, które musiałem ponieść, poza oczywiście masą poświęconego na self-publishing czasu, to (bez VAT):

  • Postawienie sklepu – 1500zł
  • Prawniczka – 1000zł
  • Redakcja i korekta – 1183zł
  • 1200 opakowań – 802,03zł
  • Zakup drukarki termicznej – 400zł
  • Rolki z etykietami samoprzylepnymi – 100zł
  • 290 multiscarfów – 2945zł
  • Druk 1500 książek – 10755zł
  • Wysyłka – 11166,86zł

Łącznie: 29851,89zł, ale pamiętajcie, że to wszystko kwoty bez VAT.

Nie uwzględniłem tutaj kosztów reklamy (chociaż akurat te były znikome). Marketing i promocja odbywały się całkowicie organicznie, głównie dzięki pojawianiu się w różnych live’ach na Facebooku i YouTube oraz oczywiście dzięki Śniadaniu z Programowaniem.

Dochody

Po odjęciu 29851,89zł od 129521,69zł zostaje nam 99669,80zł, od czego muszę jeszcze odprowadzić podatek dochodowy w wysokości 19%, czyli około 18937zł. „Na rękę” zostaje 80732,80zł, czyli tylko 58,54zł w przeliczeniu na jedno zamówienie.

Czy to dużo?

I tak, i nie. Podobno profesjonalistę poznaje się właśnie po tym, że na każde pytanie odpowiada „to zależy” 🤣

Ale tak na poważnie – jakie były nasze oczekiwania odnośnie self-publishing? Symboliczne. Chciałem się podzielić wiedzą, chciałem mieć książkę drukowaną, bo wydaje się być to sporym prestiżem, no i wreszcie chciałem, aby chociaż zwróciły się koszta. Patrząc z tej perspektywy, „TypeScript na poważnie” jest ogromnym sukcesem.

Teraz, czy to się opłaca w przeliczeniu na godziny? Pewnie nie powinienem nawet próbować tego tak przeliczyć, bo moim założeniem nigdy nie było znaczne wzbogacenie się dzięki książce, a cały projekt traktowałem na luzie i hobbystycznie.

Mimo to, spróbujmy coś oszacować. Książka powstawała ponad rok. Możemy przyjąć minimum 2 godziny pracy dziennie, a bardziej realistycznie 3 godziny. Daje to od 110 do 70zł za godzinę pracy nad książką i sam jestem zaskoczony, jak dużo wyszło – spodziewałem się połowy tego! To jednak i tak nadal znacznie mniej, niż dostaję za „zwykłe” programowanie dla X-Team.

Podsumowanie self-publishing

Tak właśnie wyglądała moja przygoda z książką „TypeScript na poważnie”. Konkretnie i bez owijania w bawełnę.

To, co jest niezwykle wartościowe to pęd, którego nabrałem przy tym projekcie i cenne lekcje, które dostałem 🙂 A już niedługo zaczynam kolejny ciekawy eksperyment… śledźcie mnie uważnie w nowym roku. Dosiego!

Jeśli masz jakieś pytania, to zadaj je w komentarzu 🙂

Nawigacja po kursie:
  1. Napisałem książkę! Kilka słów o „TypeScript na poważnie”
  2. Self-publishing: Jak napisałem książkę w markdownie?
  3. Self-publishing: Podsumowanie sprzedaży TypeScript na poważnie

Nie wysyłamy spamu, tylko wartościowe informacje. W każdej chwili możesz się wypisać klikając „wypisz się” w stopce maila.

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Most Voted
Newest Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
Aga WozniakD
Aga Wozniak (@woziu)
6 miesięcy temu

Michał dzięki za inspirujący wpis i powodzenia ze sprzedażą książki! 🙂

Mariusz Drozd
6 miesięcy temu

Ciekawe podsumowanie. Widzę sporo pracy miałeś.

Back to Top
Przeczytaj inne:
Struktura aplikacji AngularJS (część 1 ‑ trochę historii)

W trakcie kilku ostatnich lat pracy z AngularJS obserwuję całkowitą zmianę podejścia do architektury aplikacji internetowych. Była to powolna ewolucja, po drodze mocno inspirowana dobrymi wzorcami projektowymi, szkicem Web Components...

Zamknij